wystawy

NATURALNOŚĆ PUSTKI

W dniach 3.03 – 3.04 w Galerii Głównej CSW Solvay prezentujemy malarstwo Witolda Boguszewskiego

/

Przedstawiony cykl obrazów „Naturalność Pustki” jest konsekwencją poprzednich cykli, jak np.: „Nieoznaczoność/Nieokreśloność”, czy „Przestrzenie Świadomości”. Podejmuję w nich temat świadomości i jej percepcji sfery pozawerbalnej. Pozawerbalność niejako z natury jest niewerbalna, dlatego by ją w jakimś aspekcie przybliżyć użyłem metody często stosowanej tak w malarstwie zachodnim jak i chińskim-sugestii. Sugestia i analogia pozwalają w pewnym stopniu ustrzec się pułapek oczywistości i nadmiernej narracji. Pustka do której się tutaj odnoszę to jedna z istotniejszych koncepcji filozofii wschodu. Jest to termin trudny do przetłumaczenia, a najbliższe zachodnie analogie znajdziemy nie w filozofii a fizyce kwantowej i teorii chaosu. Osobiście najbliższą jest mi jej koncepcja w chińskiej filozofii Dao i na niej się opieram. Wuji (無極) jak po chińsku owa pustka się nazywa, jest centralną zasadą cyklu i dodatkowo poświęcony jest jej pojedynczy obraz. Wykorzystując zasadę kompozycji abstrakcyjnej połączoną z tradycyjną kompozycją malarstwa chińskiego-kompozycję pustki zderzam ze sobą elementy geometryczne i stałe ze spontanicznymi i organicznymi. Istotne jest dla mnie zderzanie ze sobą tego co zamierzone z tym co przypadkowe i nieprzewidziane. Ponieważ w dużej mierze odnoszę się w tej realizacji do filozofii daoistycznej, taką też przyjąłem koncepcję całości. Cykl przedstawia pewną zamkniętą całość, ale też każda jego część może być i jest autonomiczną całością. Wychodząc z Daoistycznej triady obrazy podzielone są na mniejsze cykle: ziemia, człowiek , niebo. Zgodnie z tym podziałem elementami geometrycznymi i stałymi są w nich: „skały” w ziemi, „drewno” w człowieku i „jedwab” w niebie. Począwszy od ziemi elementy geometryczne „chowają” się w „tło”. A precyzyjniej skryte są pomiędzy warstwami laserunkowo kładzionej farby. Jako elementu organicznego i spontanicznego, mającego dodatkowe znaczenie użyłem chińskiej kaligrafii. Żeby stworzyć dodatkową warstwę znaczeniową zderzam ze sobą cytaty z daoistycznej księgi Laozi Daodejing (老子 道德經) z wybranym znakiem wiodącym dla podkreślenia kontrastu lub harmonii znaczenia kompozycji tworząc w ten sposób nową jakość. Zderzenia te napięcia, kontrasty i harmonie pozwalają zaistnieć czemuś co nazywam „przestrzenią pomiędzy” , która poprzez sugestię daje wgląd w to co poza nią , czy może lepiej powiedzieć sugestię doświadczenia pustki. W związku z kaligrafią trudno mi nie wspomnieć o profesorze Wang Yongping (王勇平), Mistrzowi Kaligrafii u którego miałem zaszczyt przez 3 lata się uczyć. Bez Jego wskazówek moje próby kaligraficzne były by trudne do zaakceptowania. Zwłaszcza te pisane stylem trawiastym czyli cao shu ( 草书) którego profesor Wang jest Mistrzem. Kaligrafia chińska rządzi się swoimi zasadami, jest odrębnym elementem sztuki chińskiej i dopełniającym chińskie malarstwo. Chcąc stworzyć nową jakość musiałem wyjść poza te ramy i starać się stworzyć coś co będzie abstrakcją wychodzącą poza ramy abstrakcji i kaligrafię która wychodzi poza ramy i reguły kaligrafii. W jakimś stopniu myślę że udało mi się to osiągnąć. Zdaję sobie sprawę, że rozważania o pustce i świadomości mogą być zbyt ezoteryczne i hermetyczne. Niezależnie jednak od treści które są w nim zawarte obraz pozostaje obrazem, a kompozycja pustki daje możliwość wypełnienia go własnym znaczeniem i punktami odniesienia.

Witold Boguszewski

 

Witold Boguszewski – Urodził się w roku 1965. W 1988 roku podjął studia na kierunku artystycznym w Wyższej Szkole Pedagogicznej, obecnie Akademia Jana Długosza w Częstochowie, gdzie w 1992 roku obronił pracę dyplomową pod kierunkiem prof. Mariana Jarzemskiego.

W latach 2007 – 2015 studiował na Wydziale Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, w ramach Studiów Podyplomowych (2007-2009) i Środowiskowych Studiów Doktoranckich w pracowni prof. Teresy Kotkowskiej-Rzepeckiej, które ukończył uzyskaniem stopnia doktora sztuk pięknych w roku 2015.

Uczył się też języka chińskiego i chińskiej kaligrafii w krakowskim Instytucie Konfucjusza.

 

Fotorelacja z wernisażu