wystawy

TWOJE LUSTRO

W dniach  2-31.08.2018 w Galerii Promocyjnej CSW Solvay prezentujemy wystawę prac Moniki Feret

/

Czy widzimy rzeczywistość, czy tylko/aż własną świadomość, myśli, odczucia, wyobrażenia? Cykl malarski jest pomostem między ujęciami: naturalnym (racjonalnym) i transcendentalnym filozofii przedstawienia. Zapraszam do przestrzeni oscylacji i zbieżności obu tych koncepcji. To spojrzenie z perspektywy doświadczeń oraz postrzegania jednostki, a także świadectwo doświadczeń i postrzegania społeczno-kulturowych uwarunkowań współczesnego świata. Ta oscylacja „pomiędzy” wpisana jest w refleksje nad przedstawieniem obecnym w filozofii Heideggera, Husserla, Lyotarda, Merleau Ponty’ego, Barthes’a, Marina. Cykl malarski „Twoje lustro” zawiera wieloznaczną wymowę sensów egzystencjalnych, filozoficznych, socjologicznych i antropologicznych. Żyjemy w czasach, które tak dobitnie recenzują słowa Witkacego: Szpital wariatów jest po prostu szkłem powiększającym, przez które można patrzeć na społeczeństwo normalne.  Czy są one dziś bardziej aktualne niż w czasach wojennych? A myśl abstrakcjonistów? Czy chowane „za szafę” obrazy Kandinsky’ego  w opozycji do socrealizmu i stworzone środki abstrakcyjne w sztuce znaczą to samo, co używane dziś komponenty abstrakcji w sztuce XXI wieku  w opozycji do czasu kapitalizmu? A może to ta sama wojna? Czy można przeniknąć współczesny system wartości, jego codzienne rytuały? W pracach malarskich pokazuję zaledwie ślad obecnych czasów a może tylko powierzchnię jego lustra. Niech widz zdecyduje sam. Najmniejsza sugestia linii, formy, barw nakierowuje odbiór, a może zwodzi. Różnorodne zabiegi artystyczne – figuracja, stylizacja, konwencja, zarys, faktura, linearyzm, harmonia barw współgrają  ze współczesnym, multiplikacyjnym życiem człowieka. Dzisiejszy świat – wszystko i nic, na przemiał, na gwałt, na produkt, na sprzedaż, do błyskawicznej konsumpcji, bez namysłu….      a może to tylko lub aż rozbełtany koktajl z Ferdydurke Gombrowicza. Narracja napięcia pomiędzy życiem a wyobraźnią, harmonią i porządkiem a chaosem, jazgotem i kontrastem, realizmem a abstrakcją i czymś nieuchwytnym, podświadomym z echem magicznego realizmu. Wszystko oddziałuje na siebie wzajemnie, czasem zaciera granice i przenika się. Istota transformacji i transgresji. Proponuję wspólną grę z widzem i swobodę w tworzeniu skojarzeń przy odbiorze prac.

Monika Feret